Posted by Miyuki.
kilka ujęć wczorajszego wieczorno-nocnego spaceru.
musiałam wyjść. w domu bym już nie wyrobiła...
co z tego, że na dworze ponad -20 stopni. wytrzymałam ponad 2h. mój pies miał problem.
odwiedziłam kilka miejsc w tym jedno bardzo dla mnie ważne. nie zliczę ile godzin przeleżałam na tym pniu, ile problemów starałam się tam rozwiązać, ile razy uciekałam po kłótniach... jedno z ostatnich wspomnień w tym miejscu, to popołudnie z nią. od wtedy przestałam bywać tam tak często.
jakież było moje zdziwienie gdy dotarłam tam już po zmierzchu i zobaczyłam tylko zgliszcza. taka mała ruina. kolejna rzecz, którą inni mogą zniszczyć 'od tak'.
i nie ma już namacalnych wspomnień. jakaś część znów umarła.
spacerując przez te wszystkie pola z DIM SCENE w słuchawkach, trudno było nie myśleć. policzki mi zamarzały przez łzy, ale taka kolej rzeczy przy niskich temperaturach.
wszyscy ludzie tak naprawdę są tacy sami. zależy tylko jaką drogę w życiu obiorą i jaka ilość czynników na to wpłynie.
tacy sami. samotni.
dziś...
miło jest obudzić się przez myśl, że ktoś źle otagował piosenkę. w końcu jakim prawem można pomylić Nakigaharę z D.L.N ? stopnień mojego stanu przechodzi wszelkie pojęcia. ale to i tak lepsze, niż budzić się z myślą 'jak nazywała się 3 komora żołądka przeżuwaczy ?' dobrze, że ten dział mam już za sobą.
braki w dostawie prądu wpływają kreatywnie na twórczość. pół dnia pisałam/kończyłam one shot'a [Reituki]. szkoda tylko, że w zeszycie. teraz przepisywanie tego na laptopa zajmie mi drugie pół roku [mam prawie cały zeszyt 96 kartek ! ładny mi ONE SHOT >.<]
i jeszcze niby mi scena seksu została. kij. nie piszę. wyżyłam się ostatnio w Aoi x Reita. starczy.
z braku większego zaangażowania w życie internetowe idę się uczyć. mam tego trochę. a i tak już długo siedziałam nad angielskim i wyższymi kwasami karboksylowymi.
i jeszcze ta biologia na III etap olimpiady... ja wprost kocham genetykę i ewolucję >.<
niech w końcu zaktualizują informacje o rekrutacji do szkół, bo to zaczyna być irytujące.
nie podoba mi się wiadomość, że tam gdzie chcę iść prócz rozszerzonej biol i chem jest jeszcze fiz. bardzo mi się nie podoba... zobaczymy jak to będzie w tym roku.
bardzo dziękuję Ci Hime za wczorajszą noc ♥
jesteś cudowna, laj laj laj ♥ mało kto potrafi mnie wprowadzić w tak dobry humor.
+ nie ma to jak napieprzanie się z pięknych członków tG.
'Aj srałem baj womit' --> Reita and his engrish ♥
szkoda tylko, że dobrym humorem nie mogłam się długo nacieszyć.
ona + jej problemy miłosne idealnie potrafią spieprzyć mi nastrój.
ale taka kolej rzeczy, czyż nie ?
listening to:
~ the GazettE - Ganges ni Akai Bara
[bjara jak to mówi Reita]