day 66 - 68.

~  . . .  ~

4 dzień błogiego lenistwa w zasadzie. i mi dobrze. najchętniej bym wgl z łóżka nie wychodziła. tyle z chwili obecnej.

rodzinne, świąteczne śniadanko odhaczone z listy. jakbym wgl te święta obchodziła. kolejna tradycja. niech sobie ludzie chodzą grzecznie do kościoła ze święconkami, niech sobie składają nieszczere życzenia, niech wierzą w zmartwychwstanie postaci jedynie historycznej, niech po odegraniu całej tej szopki wrócą do normalnego stylu bycia, wyuczonych zachowań. ja się nie zamierzam w to bawić. mogę usiąść przy jednym stole z rodziną, tak jak to robię każdego tygodnia, ale nie widzę w obecnych dniach niczego szczególnego. od zwykła niedziela, poniedziałek. jestem u siebie, więc mogę robić co mi się żywnie podoba. nie tak jak ostatnimi laty, gdy wśród większej rodziny trzeba się 'zachowywać'. cóż mogę powiedzieć. tam dopiero hipokryzję widać jak na dłoni. ale nie ja jestem od oceniania 'starszych'. w końcu to nic złego, żeby zaraz po wyjściu z kościoła łamać większość przykazań ;3 takich to mamy prawdziwych katolików. dlatego nigdy nie mam zamiaru należeć do wspólnoty kościoła. wierzyć mogę sobie w co chcę. wolę w tej kwestii mam wolną, za co dziękuję swoim rodziców. a reszta nie przekona mnie niczym. ani wykładami, ani przymusem, ani zakazami. ale temat 'wiary' można poruszyć kiedy indziej. obecnie już tym rzygam.

zastanawia mnie po jaką cholerę ludzie kupują aparaty i wyposażenie do nich za kolosalne pieniądze, aby potem robić sobie zdjęcia 'z rączki'. żałosne. no ale cóż... wolna wola. wycofałam się z fotoblożka i jest ok. niech sobie ludzie dalej myślą, że są kimś bo mają lustrzankę i zdjęcia z nią w lustrze. a dobre zdjęcia potrafię zrobić i swoim aparatem. nawet komórka mi starczy. przydatnym jest mieć programy graficzne opanowane choć w małym stopniu ;3
najlepsze na fbl są 'polecane' i osoby, które naprawdę znają się na fotografii. no ale można mi odpowiedzieć, że niektórzy dopiero zaczynają się uczyć. tylko niech początków nie nazywają 'twórczością z górnej półki' bo sami się pogrążają.
+ lubię naturalne zdjęcia kilku osób, choćby i te z komórki. bo wyglądają tak że... ♥

chyba zaraz wrócę do oglądania. mam nowy tytuł anime. obecnie oglądam dwa na raz. Kurosjitsuji i Jigoku Shōj. lubię. denerwują mnie jedynie zapchane serwery, ale taki urok dni wolnych ;<


muszę z mamą podjechać do hurtowni tkanin. mam jeden pomysł. + zamówić kilka rzeczy na allegro.


my b-bies ♥
pamiątki z ostatniego konwentu [wtedy jedynie kojarzyłam Kuro, a mam tego więcej]
no i mój cudowny skarb.
tak, jestem pieprzoną materialistką. problem ? :>

listening to:
~ Moi Dix Mois

 

0 komentarze:

Prześlij komentarz