Posted by Miyuki.
~ . . . ~
Z
astanawiają mnie ostatnie zmiany w otoczeniu. w ludziach, w celach, w sposobie postrzegania świata. Jak łatwo zmieniać nagle zdanie o 180 stopni. Ja rozumiem, że ludzie szukają. Szczególnie ci w wielu zbliżonym do mojego. Ale żeby przewartościowywać większość dotychczasowych wyborów? Wydaje mi się być to dziwnym. Patrzę ostatnio na zjawisko wyboru szkół przez innych. Ok, ok. Dla większości jest za wcześnie, ale to jest ich problem do jasnej cholery. Nikt prócz nich samych nie odpowiada za fakt, iż łatwiej im było nie przejmować się tym. Bo 'jeszcze za wcześnie. Jeszcze mam czas'. Zbudzenie się ze stanu otumanienia łatwe i przyjemne nie jest. Ok. Standardowa procedura. Tylko czy nagła zmiana kierunku zainteresowań pod wpływem masy i czynników środowiskowych jest całkowicie normalna? Bo kto tak naprawdę pójdzie na rozszerzoną biologię i chemię nie mając porządnie wyuczonych podstaw i nie interesując się tym tak naprawdę? Byle dla pieniędzy w przyszłości, która wcale i tak pewna nie jest. A potem rośnie masa ludzi 'wypalonych' lub takich, którzy codziennie zadają sobie pytanie 'co ja tu do cholery robię?' Moim zdaniem poziom rozwoju kierunku kształtowania jakiegokolwiek uwarunkowania zawodowego i przyszłościowego u młodzieży nie istnieje. Zajęcia z doradztwa zawodowego? Nie śmieszcie mnie. Żałosnym jest jak niektórzy do tego wszystkiego podchodzą. Zero jakiejkolwiek własnej inicjatywy, chęci. Najlepiej jest im podać na talerzu tuż pod nos. Osobiście sama określona jestem niemalże od 3 lat. Zadziwiające zjawisko w moim otoczeniu. Ale ja przynajmniej wiem, że jestem podstawowo dobrze przygotowana do tego w co chcę iść, a kierunku wcale łatwego nie wybrałam. Poświęciłam na to dużo czasu, podczas gdy większość miała na podobne tematy 'wyjebane'. Śmieszy mnie nagłe, podobne do mojego podejście osób, które tak naprawdę zielonego pojęcia nie mają w co się pakują. Ale ok. To środowisko i tak za niedługo się posypie. Dlaczegóż? Powody powyżej. A my i tak nic w kierunku tego nie robimy bo i poco. Bezrobocie, problemy zawodowe, zadłużenia? 'Pfff... problemy dorosłych', jak słyszę z ust niektórych. Żałosne. Doprawdy żałosne.
~ . . . ~
Miałam ochotę o tym tu napisać. Nie każdy musi się z moim zdaniem zgadzać, ale ja widząc postawę większości nie mam zamiaru go zmieniać. Wiem również, że istnieje grupa osób, którym zależy i absolutnie nie miałam zamiaru ich obrazić. Z resztą myślę, że owe osoby doskonale wiedzą o co może mi chodzić. Niestety, tych jest mało. A reszta niech sobie myśli co chce. Cudu nie sprawię, ale może coś wreszcie do kogoś trafi. Bo osobiście nie chcę żyć w zatrutym społeczeństwie. Marzenia ściętej głowy.
~ . . . ~
moje najaktualniejsze zdjęcia - wczorajsze.
póki nie wybiorę się z K. na nic porządniejszego będą samojebki ♥
Nie bardzo mam ostatnio czas aby odpisywać na wiadomości, więc z góry przepraszam, że zaniedbuję i trzeba czekać nieraz tydzień na odpowiedź. nie lubię siebie za to, ale cóż... czasem po prostu nie mam sił, a i z chęciami różnie bywa. o komentarzach opowiadań już wgl nie mówię. czytanie też zaniedbałam >.<
Ciekawe czy w szkole będzie afera związana z dniami otwartymi. mniejsza. ja dbam o swój interes.
HAPPY THERTHDAY !
listening to:
~ X Japan - Voiceless Screaming
0 komentarze:
Prześlij komentarz