Wake Up! Mother Fucker
~ . . . ~
Poznawanie nowych dyskografii: ciąg dalszy.
Dziś na tapetę biorę J [Jun Onose]. Znam go już trochę, jednak dopiero wczoraj znalazłam chwilę na przesłuchanie większej ilości utworów. Swoją drogą to pseudonim wymyślił sobie tak zajebisty, że szukanie jego muzyki zajmuje całkiem sporą ilość czasu. Ale o dyskografii dopiero za chwilę.
Jego muzyka... Kto słuchał LUNA SEA zapewne po pierwszym jego usłyszeniu trochę się zdziwił. Całkowicie inne brzmienie. Ostrzejsze, wyraźniejsze. Jego zachrypły i nieczysty wokal idealnie wpasowuje się w linię basu, dźwięk gitar i rytm perkusji. Słychać, że lubi eksperymenty i dobrze bawi się tworząc muzykę. A robi to genialnie. Przejścia, szybsze i wolniejsze frazy...
Osobiście zaczęłam od Black Line Beast [LIVE]
Potem trafiłam na live z -BUDOKAN- i z miejsca się zakochałam.
Feel Your Blaze [LIVE] to cudo pod każdym względem. Uwielbiam takie piosenki. Uzależnienie od wczoraj.
Przy Die for You [LIVE] odpływam wystukując rytm na wszystkim czego się dotknę.
SONG OF ETERNITY [nie mogę znaleźć linka] to obecnie dla mnie wszytko.
A z łagodniejszych Walk Along [PV] to też cudo.
Znalezienie jego dyskografii graniczy z cudem. Niby jest na filetram, ale bez konta się nie obejdzie. Torrenty nie działały. Jedynie chomikuj mnie poratowało. Warto było poświęcić transfer. Singli jednak nie udaje mi się znaleźć w dalszym ciągu. W sumie to nie potrafię określić która z płyt jest najlepsza. Nie mam jeszcze całkowitego oglądu. Słucham wszystkiego po kolei i muszę przyznać, że z J jeszcze długo pozostanę. Poszukiwałam czegoś o podobnych brzmieniach. Osobiście polecam przesłuchanie.
Dodam, iż oglądając koncerty strasznie zazdroszczę ludziom na nich będącym. Ile można by dać, żeby poczuć taką energię.. Z resztą kto widział, ten wie. J idealnie porywa publiczność.
a oto i pan J
jeden z lepszych basistów jakich znam.
Swoją drogą to poznałam go przez slash [jak większość] i muszę przyznać, że sparowanie go z Sugizo to chyba najlepszy motyw opowiadań jaki obecnie dla mnie istnieje. Chyba sama coś napiszę. Oni idealnie nadają się na coś ostrzejszego.
~ . . . ~
A tak ode mnie, to informuję, że znikam na ponad tydzień. Moja mama wymyśliła cudowny pomysł odcięcia mnie od internetu na tydzień przed egzaminami. Może to nawet i lepiej... zarówno ze względu na same egzaminy jak i mój obecny stan. Wiem, że pogłębię jeszcze bardziej swoje zaległości, ale chyba na dobre mi wyjdzie...
Tymczasem 'nie czuję się'. Co i jak... wie o tym tylko jedna osoba. I nich póki co tak zostanie. Żałuję...może trochę.
Jutro cały dzień z muzyką w uszach. Będę miała w szkole wszystkie przerwy na przesłuchiwanie części dyskografii Kiyoharu. Taak. Wczoraj też na niego trafiłam. SADS znam już też trochę ale jego solowy projekt mnie ciekawi. No i muszę przyznać, że wygląda na pewno nie na ponad 40 lat.
I przy okazji głosujcie na tego debila z Must Be The Music! Zwie się on Tomasz Madzia i jest mi dobrze znany so... Wspieramy cię wieki wirtuozie gitary! Lans Jasienicą na całą Polskę ;D
listening to:
~ J - Black Line Beast
~ J - SONG OF ETERNITY


0 komentarze:
Prześlij komentarz