day (56,57) ~ 58.
~ happy birthday to me ~
nie czuję się dziś w ogóle, więc podaruję sobie mentalne, emocjonalne, socjalne, głębokie etc. przemyślenia.
ha ha ha. urodziny. najlepszy sposób na zobaczenie, jak fałszywi potrafią być ludzie ♥
nie wszyscy, ale 75% dzisiejszych 'życzeń' to czysty przykład odruchu warunkowego.
dziękuję tym osobom, które naprawdę pamiętały. nawet za zwykłe 'najlepszego'. wiedziałam które to.
rzygam słodyczami. tak trudno pomyśleć, że zamiast kremowego tortu bardziej wolę dużą pizzę? >.<
~ . . . ~
na przemian mam łzy na pliczkach, chce mi się krzyczeć z wściekłości i irytacji, objeżdżam każdego kto do mnie podchodzi, a słuchając ludzi pieprzących od rzeczy po drugiej stronie słuchawki staram się zachować gładką barwę głosu. tylko przed chwilą ta trochę się złamała podczas telefonu od M. i pytania o moje samopoczucie. ale mniejsza.
nic nigdy się nie dzieje. a ja wcale nie proszę nikogo mi bliższego o chwilę rozmowy. absolutnie.
przecież wszyscy są zmęczeni. ok. to moja wina. dobrze mi tak. dziękuję za troskę.
nienawidzę tego dnia. jaka w nim niby wyjątkowość.
listening to:
~ Moi Dix Mois - Monophobia

0 komentarze:
Prześlij komentarz