During silence... // DIVISION
~ . . . ~
Witam po mej [znów] długiej nieobecności. Haha, mam kilka tematów! Uwaga.. będę oryginalna. DIVISION! Dziś temat wiodący, choć i pojawią się poboczne z nim związane, o których obecnie w fandomie głośno. W następnej notce będzie coś o moim wątpliwym życiu prywatnym, czego i tak nikt nie przeczyta...
Mam prośbę. Jeśli ktoś przeczyta to co znajduje się poniżej... i ma własne spostrzeżenia lub własną opinię na temat DIVISION i tego co dzieje się obecnie w fandomie... Napiszcie! Z chęcią poznam wasz punkt widzenia. Naprawdę lubię prowadzić dyskusje...
DIVISION
Data wydania: 29.08.2012 [teoretycznie dziś, ale każdy wie jak to jest z czasem na świecie]
Track listy nie chce mi się przytaczać. Każdy zainteresowany już ją pewnie zna.
Ohh... nie chce mi się pisać o informacjach. Zacznę chyba od razu od mojej opinii.
Albumu słucham już od wczoraj. [Temat odnoszący się do całej afery z linkami dl też tu poruszę, bo dużo nad tym myślałam.] Jak dla mnie wszyscy członkowie GazettE zdecydowanie włożyli we wszystkie piosenki całe swoje serca. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. W porównaniu do ostatniego TOXIC, który obecnie wydaje mi się jednym wielkim bałaganem, ten album przebija wszelkie możliwe poprzeczki. Szata graficzna jest obłędna, jak widać z resztą na zdjęciach. Wciąż czekam na skany z książeczek z limitowanej edycji płyty. Tematyka przewodnia jaką jest diplosomia znalazła idealne odzwierciedlenie w obydwu płytach w LE. Na regularnej edycji też zachowała się harmonia, choć brzmi odrobinę inaczej.
Co do piosenek... Zawsze lubowałam się w balladach i spokojniejszych, melancholijnych brzmieniach. Nie dziwi więc, że moimi faworytami są DRIPPING INSANITY, Kagefumi [影踏み] i Yoin [余韻]. W tych piosenkach jak zwykle porusza mnie linia melodyczna. Idealne zgranie instrumentów i elementów cyfrowych. Oczywiście reszta piosenek niczym im nie odbiega. Z szybszych mp3 upodobałam sobie GABRIEL ON THE GALLOWS za refren i Kago no Sanagi [籠の蛹] za wszelkie możliwe riffy gitarowe. Ibitsu [歪] i DERANGEMENT znam już od hoho, ze względu na wcześniejsze ich wydania radiowe, ale absolutnie się nie nudzą i za każdym razem odkrywam coś nowego. Reszta piosenek również na wysokim poziomie. Cieszę się że wreszcie pojawiło się coś napisanego przez Aoi'ego i Kai'a. Jeśli o ogólną kwestię muzyczną chodzi, to Ruki wywiązał się z własnych deklaracji w ostatnim wywiadzie. Wszytko idealnie ze sobą współgra, puste przestrzenie w trakcie trwania piosenki dodają jej wyrazistości, elementy cyfrowe, które nie zawsze brzmią dobrze [TOXIC dajmy tu za przykład] genialnie wkomponowują się w całe tło muzyczne, a w całe nagrania tG włożyli 200% własnego wysiłku. Jestem pełna podziwu i nie mogę przestać słuchać tego albumu. Uwielbiam rozbierać go na czynniki pierwsze, jak każdą piosenkę z resztą. Brak mi jedynie tekstów dla lepszego zrozumienia przekazu każdej mp3 z kolei. Niby czytałam już większość po angielsku, ale tłumaczką wybitną nie jestem i mimo wszytko wolę poczekać na pracę kogoś bardziej ambitnego. Jednak pierwsze wrażenia po przeczytaniu zdecydowanie na plus. Wreszcie widać w tym więcej składu i pełności. Lubię starsze teksty tG bo każdy opowiada oddzielną historię. Ruki po eksperymentach w TOXIC wrócił do właśnie starszego sposobu pisania tekstów za co jestem mu niezmiernie wdzięczna. Nie mogę doczekać się tłumaczeń, aby wreszie mieć pełny ogląd...
Nie chcę zbytnio rozpisywać się o szacie graficznej. Jest taka jak widać na załączonych obrazkach [nie publikuję jednak wszystkiego], a z czasem pojawi się więcej skanów z książeczek z LE. Jak dla mnie wszytko zgrywa się ze sobą idealnie. Główny motyw wiodący jakim jest 'diplosomia' jest czytelnie przedstawiony. Nic tylko pogratulować Rukiemu pomysłu i innych twórcom wykonania.
PV
Jeden z dwóch PV jakie wyszły w DIVISION. Każdy widział previewy, teraz mamy wreszcie ogląd na całość. Jak dla mnie jest to lepsze PV. Bardziej czytelne, wyraziste... uwielbiam całość utrzymaną w szarościach. Motywy poboczne z kwiatem np. osobiście bardzo mi się podobały. Jedyne co mnie niepokoi już od dłuższego czasu to fakt jak owo PV kręcą z uwzględnieniem członków tG. Jak to kiedyś ktoś napisał... "Może zmienimy nazwę the GazettE na 'Ruki and the band'? " Podobnie było przy THE SUICIDE CIRCUS... Pokazywane były głównie ujęcia Rukiego, znacznie zmniejszając liczbę ujęć reszty zespołu. W Ibitsu co prawda jest więcej tG jednak sama wyłapałam tylko kilka ujęć Aoi'ego i Reity. Kai'a prawie wgl nie widziałam. Głównie przedstawieni zostali Ruki i Uruha. Nie żebym się z owego PV nie cieszyła i na Ruki'ego patrzeć nie lubiła, ale oni są zespołem... I chciałabym wreszcie w PV zobaczyć wszystkich w takich samych ilościach. Ale sam teledysk do Ibitsu genialny jak dla mnie.
Żeby tutaj można było coś zobaczyć to trzeba chyba zatrzymywać klatkę po klatce. Chaos, chaos i jeszcze raz chaos. Mało ostrości, za dużo akcji, która niby się ze sobą łączy, a jednak pewnych elementów brakuje... Osobiście ciężko mi się to oglądało. I wcale nie mam tu na myśli jakiegoś obrzydzenia czy odepchnięcia, wywołanego niektórymi scenami.. Po 'Muddy Cult' NEGI nic mnie już nie jest w stanie zagiąć. To PV jest po prostu... nie przemyślane? Robione na szybko? Nie wiem jak to określić... W porównaniu do Ibitsu jest po prostu słabe jak na mój gust, ale to tylko moje zdanie. I znów kwestia pokazania członków tG. Ktoś tam widział przy pierwszym obejrzeniu Reitę albo Aoi'ego? O.o Naprawdę nad tym ubolewam... niech w końcu twórcy PV przestaną się skupiać tylko na Ruki'm. ICH JEST TAM CAŁA PIĄTKA!
A teraz co do kwestii dnia wczorajszego i całej afery związanej z linkami download... Ten dzień miał być dniem łączącym cały fandom. Szczególnym, wyjątkowym, radosnym... A wyszło jak zawsze. Ze smutkiem śledziłam wczorajsze/dzisiejsze wydarzenia. Ale może od początku, choć większość i tak jest w temacie...
Kwestia wydawania płyt zawsze jest punktem spornym. Wiele ludzi zamówiło DIVISION gdy tylko było to możliwe. Większość w LE. Płyty były wysłane do nich już 28.08 podobnie jak do wielu innych stacji radiowych, innych artystów... Niektórzy już trzymają ją w swoich dłoniach, niektórzy muszą czekać jeszcze ponad 3 tyg. Cieszę się że niektórzy mogą sobie pozwolić na wydanie 150$ na płytę.. ale niektórzy niestety takich możliwości nie mają [łącznie ze mną]. Zawsze więc cieszę się gdy widzę, że ktoś postanowił swoją pychę odstawić na bok i udostępnić innym ową płytę. Ale jak to jest... nie wszyscy praktykują zasadę "co jest w fandomie, w fandomie pozostaje". I tu zaczyna się wczorajsza afera. ALBUM NIE WYCIEKŁ! Płyty jak już wcześniej napisałam były wysyłane do osób, które je zakupiły wcześniej i które wcześniej do nich dotarły! To że linki do pobrania pojawiły się już 28.08 oznacza tylko, że ludzie chcieli się podzielić nimi jak najszybciej! Nie było to celowe działanie na niekorzyść zespołu, takie jak np. wyciek płyty o tydzień lub dwa wcześniej. Jednak... zupełnie inną sprawą jest głupota ludzi, która niestety przebija wszelkie normy. Jak dla mnie fakt iż jakiś fan wysłał Aoi'emu i Ruki'emu na twitterze linki do pobrania DIVISION, jest po prostu absurdalny. Nie wiem czy ktokolwiek pomyślał zanim to zrobił... Chyba każda osoba która ściąga muzykę wykonawcy z sieci, nie płacąc za nią, powinna mieć trochę oleju w głowie... Cóż, nie ma reguły bez wyjątku. Sama osobiście posiadłam DIVISION właśnie dzięki dl, bo nie mam możliwości obecnie zakupu płyty, która ukaże się w Pl dopiero 1 października i którą na pewno kupię, ale jak każdy robię to 'po cichu', tylko i wyłącznie na własny użytek. Czuję się podle wiedząc, że nie zawsze stać mnie na zakup oryginalnej płyty, dlatego tak zazdroszczę ludziom, którzy mogą sobie na to pozwolić. Jak dla mnie 350zł piechotą nie chodzi i nie przeznaczę ich na zakup LE. Swoją drogą jeśli o ceny DIVISION chodzi, to moim zdaniem cała piękna wytwórnia PSC jak i tG trochę pojechało po cenach. Za dużo. Zdecydowanie. Podobna sytuacja miała miejsce przy wydawaniu DVD z Omegi. 640zł za DVD?! To trochę niepoważne. Więc również nie jestem jednym z tych którzy w pełni bronią Aoi'ego, popierają jego reakcję i zdenerowanie. Rozumiem, że po dostaniu linków dl własnej pracy każdy mógłby się zirytować, ale nie bądźmy jednostronni. Jak już mówiłam nie każdego stać obecnie na zakup, lub po prostu nie zostało mu to umożliwione. Ja muszę czekać do października, a i tak jestem szczęściarą bo w niektórych krajach DIVISION wgl wydany nie będzie! Samo tG również na możliwości pobierania ich materiałów z sieci na tym korzysta! Nie oszukujmy się... Kto tak naprawdę ma w swojej kolekcji singiel Wakaremichi czy Miseinen? Lub jakikolwiek singiel z lat 2002-2004? Ilu jest fanów tG NA CAŁYM ŚWIECIE?! Nie tylko w Japonii, gdzie możliwość zakupu płyt jest o 90% łatwiejsza niż w takiej Polsce czy Brazylii? No właśnie... Dzięki temu że żyjemy w dobie internetu mamy ogromne możliwości poznania. Jestem też zdania, że jeżeli osoba której podoba się dana płyta, może sobie na nią pozwolić to i tak ją kupi! Sama mam obecnie takie podejście, tylko finansowo bym tego nie zniosła. Muszę po prostu poczekać, nad czym niezmiernie ubolewam, bo wolałabym mieć obecnie płyty w rękach niż tylko na dysku! A wiele osób wgl nie bierze tego pod uwagę. Jeśli mam być szczera to we własnym odczuciu reakcja Ruki'ego na owe linki była o wiele bardziej na miejscu niż Aoi'ego. I możecie sobie teraz po mnie jechać...
Bardzo się też wczoraj zawiodłam na osobach kreujących się na 'tró fanów'. Fajnie że możesz sobie pozwolić na zakup płyty, fajnie że o tym mówisz.. Nie fajnie gdy jedziesz po tych którzy takich możliwości nie mają. Irytują mnie takie osoby. Najczęściej są to po prostu hipokryci... Tak jakby ci którzy ściągają płyty byli gorsi. A same takie osoby oczywieście NIGDY niczego nie ściągnęły. Ale tego się niestety nie wypleni. Ten podział, który wczoraj był strasznie zauważalny na tumblr po prostu rujnował ludziom humory. Bo zamiast cieszyć się wydaniem nowej płyty, zamiast to świętować to wszyscy zaczynają się kłócić. To w zasadzie tylko świadczy o niedojrzałości... Czasami ten fandom naprawdę potrafi denerwować, jest mi za niego wstyd, ale bądąc w nim i tak go kocham.
Podsumowując temat DIVISION. Cieszę się niezmiernie z owej płyty. Jestem na 99% pewna że 1 października owa płyta w wersji niestety jedynie regularnej zostanie przeze mnie zamówiona. Chcę ją już trzymać w łapkach. Jestem pełna podziwu dla całego the GazettE. Wydali naprawdę niesamowity album i włożyli w niego masę pracy. Oby więcej takich!
Mam nadzieję, że cała te afera w fandomie szybko ucichnie, że wszytko wróci do normy i wreszcie będziemy mogli w zgodzie świętować wydanie DIVISION. Naprawdę nie lubię takich akcji... Nie lubię tego rozczarowania... To zupełnie jak kłótnie w bliskiej rodzinie.
Myślę że temat wyczerpałam. Haha.. nawiasem... moi sąsiedzi mnie zabijają za to głośność puszczania muzyki ;D No ale jak to Ruki powiedział... Mamy słuchać tego albumu najlepiej przez dobrej jakości głośniki lub słuchawki. Ja stawiam na głośniki bo trochę mój pisk zagłuszają.
LETS GO CELEBRATE DIVISION DEAR SIXTH GUNS!
THIS TIME WE ARE ONE!
Jeśli ktoś niezwiązany z fandomem chciałby owy album
przesłuchać bez zabawy w wyszukiwanie to pisać!
Pomogę i linki udostępnię.
Wszystkie zdjęcia to mój własny edit [oprócz gifów]
Bawiłam się dziś w photoshopie.
listetnig to:
~ the GazettE [DIVISION]





1 komentarze:
łiii... nowa notka...:D DIVISION!! <3
Prześlij komentarz